Przejdź do treści
Strona główna Filmoteki Narodowej
A K T U A L N O Ś C I

A K T U A L N O Ś C I

2017-02-08

Instytut Polski i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie przekazał wyjątkowe filmy Filmotece Narodowej

1 lutego 2017 roku Instytut Polski i Muzeum im. gen. Sikorskiego (IPMS) w Londynie przekazał Filmotece Narodowej wybrane pozycje filmowe ze swojego archiwum.

Uroczyste przekazanie filmów odbyło się 1 lutego 2017 roku w siedzibie IPMS w Londynie. W spotkaniu wzięli udział m.in. Dyrektor Filmoteki Narodowej Anna Sienkiewicz-Rogowska, Konsul RP w Wielkiej Brytanii Krzysztof Grzelczyk, Wiceprezes IPMS Michał Olizar, Kierownik Archiwum IPMS Andrzej Suchcitz, Zastępca Kierownika Archiwum IPMS Jadwiga Kowalska, Wojciech Deluga (IPMS), Prezes Polska YMCA London Krzysztof de Berg oraz Michał Pieńkowski (FN).

Wszystkie przekazane filmy zostały wyprodukowane w latach 30. XX wieku. Na kolekcję składają się tytuły na taśmie filmowej nitro i aceto 35 mm oraz na taśmie aceto 16 mm. Część z tych taśm została przekazana Instytutowi przez Konsulat RP w Londynie na krótko przed przejęciem placówki w 1945 roku przez nowe władze. Konsulat prezentował je przed wojną na pokazach promujących polską kulturę w Wielkiej Brytanii. Pozostałe z taśm były wykorzystywane podczas publicznych pokazów już w latach powojennych.

Wyjątkowe w tej kolekcji są kopie filmów „Szpieg w masce” (1933) w reż. Mieczysława Krawicza z Hanką Ordonówną, „Prokurator Alicja Horn” (1933) w reż. Michała Waszyńskiego i Marty Flantz z Jadwigą Smosarską, „Dzień wielkiej przygody” (1935) w reż. Józefa Lejtesa z Franciszkiem Brodniewiczem oraz „Robert i Bertrand” (1938) w reż. Mieczysława Krawicza z Adolfem Dymszą i Eugeniuszem Bodo. Filmy te do tej pory posiadały swoje niekompletne kopie. W tej chwili, dzięki darowi IPMS, najprawdopodobniej uda się odtworzyć całe wersje tych filmów, a na pewno zostaną wzbogacone o nieznane dotąd fragmenty. Dużą wartość przedstawia zachowana oryginalna czołówka do filmu „Robert i Bertrand”.  

Z niecierpliwością czekamy na efekty prac filmografów i konserwatorów Filmoteki Narodowej oraz na powrót tych filmów na ekrany w cyfrowej jakości!

Fragment filmu „Robert i Bertrand” (1938), reż. Mieczysław Krawicz, źródło: Filmoteka Narodowa

Rozmowa z Dyrektorem Filmoteki Narodowej Anną Sienkiewicz-Rogowską

i filmografem Filmoteki Narodowej Michałem Pieńkowskim

 

Czym dla Filmoteki Narodowej jest kolekcja przekazana przez Instytut Polski i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie?

Anna Sienkiewicz-Rogowska: To niezwykle cenny dar. Przedwojenne filmy nadal się odnajdują, lecz zwykle są to pojedyncze kopie lub fragmenty, a i one nie zdarzają się zbyt często. Tym razem do naszych zbiorów trafiły kopie blisko 30 przedwojennych filmów fabularnych. To wielkie wydarzenie, bo tak dużo przedwojennych filmów trafiło jednocześnie do Filmoteki po raz ostatni 50 lat temu. Śmiało zatem można powiedzieć, że taki dar trafia się raz na pół wieku. Dzięki Instytutowi Polskiemu i Muzeum im. gen. Sikorskiego – który przez te wszystkie lata opiekował się tym zbiorem, a teraz przekazał go w nasze ręce – kolekcja Filmoteki wzbogaciła się naprawdę znacząco.

Które filmy są najcenniejsze w tej kolekcji?

Anna Sienkiewicz-Rogowska: Dzisiaj każdy z tych filmów jest bezcenny, to świadectwo naszej kultury i każdy z nich traktowany jest już jako zabytek. Między innymi dlatego w pracowniach Filmoteki Narodowej pracują konserwatorzy dzieł sztuki.

Michał Pieńkowski: Trudno powiedzieć, które z tych filmów są najcenniejsze. Zazwyczaj inne filmy są cenione przez krytyków i historyków, a inne przez publiczność. Wśród taśm otrzymanych z Londynu są filmy uznane przez przedwojennych krytyków za wybitne dzieła, dotyczy to szczególnie filmów Józefa Lejtesa: „Pod Twoją obronę” (1933), „Młody las” (1934), „Dzień wielkiej przygody” (1935) czy „Barbara Radziwiłłówna” (1936). Są także komedie, które z kolei cieszyły się i wciąż cieszą się wielką sympatią publiczności, np. „Paweł i Gaweł” (1938) Mieczysława Krawicza z Eugeniuszem Bodo i Adolfem Dymszą, „Manewry miłosne” (1935) Jana Nowiny-Przybylskiego i Konrada Toma z Tolą Mankiewiczówną i Aleksandrem Żabczyńskim czy „Włóczęgi” (1939) Michała Waszyńskiego ze Szczepkiem i Tońkiem.

Kiedy filmy dotrą do Polski? Czy wiemy, w jakim stanie są taśmy? 

Anna Sienkiewicz-Rogowska: Część taśm trafiła już do Filmoteki Narodowej i znajduje się w konserwacji, a niektóre z taśm zostały także zeskanowane. Są to taśmy 16 mm, z których korzystano kiedyś przede wszystkim w mniejszych salach projekcyjnych oraz w kinach objazdowych. Ich stan jest bardzo różny – niektóre są mocno zniszczone i będą wymagały wytężonej pracy konserwatorów, dla innych czas był łaskawszy. Na drugą część filmów czekamy z niecierpliwością.

 

Kiedy ostatnio korzystano z tych kopii?

Anna Sienkiewicz-Rogowska: Niektóre z taśm trafiły do Anglii jeszcze przed wojną i były prezentowane publiczności, brytyjskiej Polonii. Wiemy, że w zbiorach Instytutu zachowały się niektóre listy przewozowe kopii filmów, postaramy się na ich podstawie ustalić, w których miejscowościach odbywały się pokazy. Kopie trafiły do Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego z konsulatu i oddziałów YMCA. W czasach PRL, kiedy kontakty Polonii z Polską były utrudnione, filmy te pokazywano przy okazji różnych rocznic i polonijnych uroczystości.

 

Czy otrzymane kopie są polskimi wersjami filmów?

Michał Pieńkowski: Prace nad identyfikacją i dokładną dokumentacją tych filmów dopiero trwają, ale już teraz wiemy, że niektóre z nich to wersje oryginalne (jest wśród nich np. „Szpieg w masce” Mieczysława Krawicza z 1933 roku z oryginalną przedwojenną czołówką – to ważne, ponieważ w naszych zbiorach zachowała się tylko czołówka litewska), a niektóre to wersje eksportowe (np. „Piętro wyżej” Leona Trystana z 1937 roku z napisami angielskimi czy „Jego wielka miłość” Stanisławy Perzanowskiej i Mieczysława Krawicza z 1936 roku z napisami niemieckimi). Ciekawym przykładem jest kopia filmu „Sportowiec mimo woli” (1939) Krawicza. Jest to skrócona wersja, która powstała w 1947 roku w Stanach Zjednoczonych z ocalałych z pożogi wojennej fragmentów filmu. Na samym początku, jeszcze przed czołówką, znajduje się plansza, na której przedstawiono historię powstania tej wersji – fragmenty filmu zostały tuż po wojnie odnalezione w ruinach jednego z warszawskich teatrów i sprowadzone przez producenta filmu Marka Libkowa do USA, gdzie zostały przemontowane i trafiły do dystrybucji.

 

Jak będą wyglądać prace nad tymi materiałami? 

Michał Pieńkowski: W pierwszej kolejności ocenimy stan zachowania taśm, aby od razu zadbać o te, których stan jest najgorszy. Należy je jak najszybciej zabezpieczyć, czas przecież robi swoje. Ale już teraz możemy stwierdzić, że były one w bardzo dobrych rękach! Następnie taśmy zostaną poddane konserwacji. Przede wszystkim trzeba je oczyścić, a także naprawić wszelkie pęknięcia i rozerwania, uzupełnić ubytki perforacji, sprawdzić, czy wszystkie stare sklejki trzymają jak należy, a w razie potrzeby wzmocnić je lub wymienić na nowe. Jest to zajęcie bardzo żmudne, ale konieczne, by przygotować taśmę do dalszych etapów prac. Ponieważ taśmy te są uznawane za zabytki, konieczne jest sporządzenie odpowiednej dokumentacji konserwatorskiej. Kolejny krok to analiza i porównanie kopii, a następnie przygotowanie planu cyfryzacji – zarówno taśm z Londynu, jak i odpowiadających im materiałów z naszej kolekcji. Następnie taśmy będą poddane cyfryzacji – klatka po klatce zostaną zeskanowane. Kolejne etapy odbywają się już w postaci cyfrowej. Należy zestawić ze sobą materiał ze wszystkich zachowanych kopii filmu i porównać jakość obrazu. Ten, który będzie w najlepszym stanie, będzie podstawą rekonstrukcji, a ten bardziej zniszczony stanie się materiałem uzupełniającym. Jeśli w jednej kopii czegoś brakuje, choćby nawet pojedynczej klatki, sprawdzamy, czy dany fragment nie zachował się w innych kopiach. Dzięki temu można uzupełnić część ubytków. Dopiero kiedy poskładamy film ze wszystkich kopii i fragmentów oraz uznamy, że jest możliwie najpełniejszy, zaczyna się to, co przeciętny widz rozumie jako rekonstrukcję cyfrową – korekcja tonalna, usuwanie migotliwości obrazu i jego stabilizacja, czyszczenie klatka po klatce z rys, zabrudzeń, plam, zniekształceń i wszelkich innych uszkodzeń. W przypadku najstarszych zabytków filmowych jest to dopiero ostatni etap prac restauratorskich, dlatego całość naszych działań nazywamy trochę szerzej – restauracją taśmy filmowej.

Czy istnieją duże szanse na to, że któreś z tych filmów nareszcie będzie można obejrzeć w pełnych wersjach?

Anna Sienkiewicz-Rogowska: Większość odnalezionych w Londynie filmów mieliśmy w swoich zbiorach już wcześniej, jednak nadal żaden przedwojenny polski film nie jest kompletny – każdy z nich ma jakieś braki. Czasem brakuje tylko pojedynczych klatek, a czasem tym, co się zachowało, są właśnie pojedyncze klatki. To samo dotyczy materiałów z Londynu. Odnalezienie każdej kolejnej kopii filmu daje nam nadzieję, że przynajmniej część tych braków uda się uzupełnić i niewykluczone, że dzięki londyńskim materiałom kilka filmów będzie kompletnych w 100%. Jest jeszcze za wcześnie, aby stwierdzić, czy i które filmy uda się złożyć w całość, jednak największe nadzieje dają nam „Włóczęgi” Michała Waszyńskiego, „Piętro wyżej” Leona Trystana, „Wrzos” (1938) Juliusza Gardana i „Młody las” Józefa Lejtesa. Szczególnie cieszy nas, że wśród odnalezionych kopii są filmy „Robert i Bertrand” (1938) Mieczysława Krawicza, „Prokurator Alicja Horn” (1933) Michała Waszyńskiego i Marty Flantz oraz „Dzień wielkiej przygody” Józefa Lejtesa, które w naszych zbiorach zachowały się tylko we fragmentach. Po połączeniu ich z materiałami z Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego zapewne nadal będą mieć jakieś braki, ale będzie można zaprezentować je publiczności.  

Więcej informacji o przedwojennych filmach fabularnych na stronie projektu NITROFIM




Fragment filmu „Sportowiec mimo woli” (1939), reż. Mieczysław Krawicz, źródło: Repozytorium Cyfrowe FN

Materiały prasowe Filmoteki Narodowej

 

  • Dyrektor FN Anna Sienkiewicz-Rogowska

    fot. Marcin Libera
    Dyrektor Filmoteki Narodowej Anna Sienkiewicz-Rogowska
  • Wojciech Deluga (IPMS)

    fot. Marcin Libera
  • Dyrektor FN Anna Sienkiewicz-Rogowska i Wiceprezes IPMS Michał Olizar

    fot. Marcin Libera
    Dyrektor Filmoteki Narodowej Anna Sienkiewicz-Rogowska i Wiceprezes IPMS Michał Olizar
  • Dyrektor FN Anna Sienkiewicz-Rogowska i Wiceprezes IPMS Michał Olizar

    fot. Marcin Libera
    Dyrektor Filmoteki Narodowej Anna Sienkiewicz-Rogowska i Wiceprezes IPMS Michał Olizar
  • Od lewej: Wiceprezes IPMS Michał Olizar, Dyrektor FN Anna Sienkiewicz-Rogowska, Michał Pieńkowski FN

    fot. Marcin Libera
    Od lewej: Wiceprezes IPMS Michał Olizar, Dyrektor Filmoteki Narodowej Anna Sienkiewicz-Rogowska, Michał Pieńkowski FN
  • Od lewej: Michał Olizar (IPMS), Michał Pieńkowski (FN), Wojciech Deluga (IPMS), Anna Sienkiewicz-Rogowska (FN), Krzysztof de Berg (Polska YMCA London), Krzysztof Grzelczyk (Konsul RP w Wielkiej Brytanii), Andrzej Suchcitz (IPMS), Jadwiga Kowalska (IPMS)

    fot. Marcin Libera
    Od lewej: Michał Olizar (IPMS), Michał Pieńkowski (FN), Wojciech Deluga (IPMS), Anna Sienkiewicz-Rogowska (FN), Krzysztof de Berg (Polska YMCA London), Krzysztof Grzelczyk (Konsul RP w Wielkiej Brytanii), Andrzej Suchcitz (IPMS), Jadwiga Kowalska (IPMS)