Przejdź do treści
Strona główna Filmoteki Narodowej
LATEST NEWS

LATEST NEWS

2016-12-05

Pożegnanie reżysera Tadeusza Chmielewskiego

4 grudnia zmarł Tadeusz Chmielewski – Pan od filmowej komedii, jak go czasem nazywano. Był jednym z najwybitniejszych polskich reżyserów. Miał 89 lat.

Twórca komedii prawdziwie powojennej

Jego talent objawił się w marcu 1958 roku, gdy do kin weszła jego debiutancka komedia „Ewa chce spać”, chwytająca atmosferę październikowej odwilży i surrealizm tamtych czasów. Tadeusz Chmielewski objawił się wtedy jako twórca komedii prawdziwie powojennej, zrywającej nie tylko z przedwojennymi środkami filmowymi, lecz również zostawiającej w tyle ciężki bagaż socrealizmu.

Jego debiut nagrodzono Złotą Muszlą na Festiwalu w San Sebastian, a on sam po tym sukcesie ugruntował w sobie na przyszłość artystyczne credo: nie szydzić z bohaterów, ale z humorem kibicować im w ich przygodach. Ta dobrotliwa ironia również prywatnie otaczała jego osobę. Można powiedzieć, że był najpogodniejszym z reżyserów.

Co kilka lat kręcił filmy, które bawiły całą Polskę: „Gdzie jest generał…”, „Jak rozpętałem druga wojnę światową”, „Nie lubię poniedziałku”, „Wiosna panie sierżancie”, przenosząc naszą wyobraźnię w inny, lepszy świat. Nawet wojna w „Dolasie” zyskiwała komiczny wymiar, który pozwalał obśmiać, a więc i oswoić tamten okres.

Stanisław Bareja powiedział kiedyś, że to Tadeusz Chmielewski jest autorem komedii filmowej w pełnym znaczeniu tego słowa – bo sam pisał dla siebie scenariusze i sam tworzył aurę swoich filmów, której początków należy szukać w twórczości René Claira i Jacquesa Tatiego. Chmielewskiemu ciążyła jednak łatka mało poważnego reżysera, którą przykleiła mu krytyka i środowisko filmowe. Chcąc pokazać na co go stać, nakręcił bez wątpienia najlepszy polski kryminał „Wśród nocnej ciszy”. W zagadkę morderstw dzieci wpisał wzruszający osobisty dramat komisarza policji, który prowadzi śledztwo.

Tadeusz Chmielewski miał wyjątkową intuicję w wyborze aktorów. To on odkrył Barbarę Kwiatkowską, Wacława Kowalskiego czy Małgorzatę Pieczyńską.  A Marian Kociniak zagrał u niego rolę życia – Franka Dolasa.

I można tylko żałować, że wraz końcem zdjęć do „Wiernej rzeki” i objęciem kierownictwa Zespołu OKO, Tadeusz Chmielewski zrezygnował z reżyserii. Już od lat w polskim kinie brakowało jego ciepłego spojrzenia na świat.

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć Tadeusza Chmielewskiego oraz albumu z plakatami do jego filmów.